Choroba lokomocyjna to przypadłość, o której warto pamiętać podczas robienia planów na wakacje. Nie trzeba się katować kilkunastoma godzinami jazdy samochodem czy autokarem, jeżeli mamy się źle czuć. Ponadto warto wiedzieć, że na rynku mamy dostępnych kilkadziesiąt preparatów na chorobę lokomocyjną. Począwszy od tabletek do łykania, przez pastylki do ssania po syropy i napoje. Dobrym pomysłem jest branie ze sobą w podróż wody z dodatkiem imbiru. Większość bowiem środków na mdłości wywołane przez jazdę samochodem ma w swoim składzie imbir. Wakacje są po to, żeby odpocząć a nie przysparzać sobie dodatkowych stresów. Co więcej, niedawno w aptekach pojawiły się opaski na rękę. Uciskają one newralgiczny punkt, który odpowiada w mózgu za chorobę lokomocyjną taka opaska jest wielokrotnego użytku i wspaniale spełnia się na przykład na jachcie, statku czy żaglówce, gdzie nie można stale przyjmować preparatów doustnych. Możemy również wybrać samolot, ponieważ nie ma czegoś takiego jak choroba lokomocyjna podczas lotu. Wyjazd na wakacje może więc być przyjemnością, a nie udręką ale tylko jeśli odpowiednio przygotujemy się do wakacyjnego wyjazdu.